STRONA GŁÓWNA
  
  ŻYCIORYS
  
  GALERIA
  
  Pozostałe

ŻYCIORYS (1967-2003) STRONA: 9/10
|| 1 || 2 || 3 || 4 || 5 || 6 || 7 || 8 || 9 || 10 ||


    Powiedział Ksiądz wcześniej, że nie zamierzał pozostać w Rzymie. Stało się inaczej. Co Ksiądz uważa za swe największe osiągniecie?

    To prawda, miałem inne plany, ale poświęciłem Muzeum Etnologicznemu 27 lat. To dużo. Gdy po raz pierwszy oglądałem Muzea Watykańskie w towarzystwie ówczesnego dyrektora generalnego, a był nim Brazylijczyk Deoclecio Redig de Campos, powiedziałem mu, że niektóre ekspozycje przypominają mi "cmentarze" - postawiono trumnę i nagrobek i tak to musi stać w jednym miejscu przez długie lata. Zawsze dążyłem do tego, aby muzeum żyło, było ciągle dostosowywane do wymagań współczesnych. Tej zasadzie hołdowałem, lubiłem zmiany. Organizowaliśmy wystawy, wymienialiśmy eksponaty. W pierwszych latach pracy w Rzymie nieraz żałowałem, że nie wybrałem drogi naukowej, ale potem wciągnęły mnie codzienne obowiązki muzealne - i jestem zadowolony.
    A poza tym lubię dom, w którym mieszkam na Via dei Verbiti l w Rzymie. Odpowiada mi jego międzynarodowy charakter, mamy tu 70 osób dwudziestu czterech narodowości. Tu mieści się Zarząd Generalny Verbistów, jest Kolegium dla młodych księży, przyjeżdżających na studia doktoranckie. Ciągle więc jestem blisko życia naukowego.

Rzym 1996r.

<<< wstecz dalej >>>
Kontakt: rafal@penkowski.com